Dzieciństwo – nigdy się nie nudziłem
Jako dziecko nie wiedziałem, co to nuda. Zawsze miałem wiele pomysłów na to, jak spędzać czas.
Bardzo lubiłem przeglądać książki, a szczególnie świerszczyki. Kiedy byłem mały, moje dłonie były jeszcze w miarę sprawne, więc radziłem sobie z wieloma rzeczami.
Bawiłem się autkami, ustawiałem je w kolejce, układałem klocki i puzzle o różnej wielkości. Początkowo robiłem to rękami, ale z czasem atetoza (mimowolne ruchy) zaczęła się nasilać w kończynach górnych.
Wtedy zacząłem wykonywać te same czynności stopami — i okazało się, że radzę sobie tak znacznie lepiej. Od tego momentu zacząłem coraz więcej rzeczy robić stopami.
Codzienność i dziecięce pomysły
Wraz z wiekiem rosły też moje zainteresowania. Czasami mamie brakowało pomysłów, żeby mnie czymś zająć.
Zdarzało się, że tarłem stopą ziemniaki na placki ziemniaczane albo szare mydło. Pamiętam to jako coś, co sprawiało mi dużą frajdę.
Zimą w domu często było bardzo głośno — koledzy często do mnie przychodzili i dom był pełen życia. Mama miała naprawdę dużo cierpliwości, żeby to wszystko wytrzymać.
Wiosna i zabawy na zewnątrz
Po zimie przychodziła wiosna i mogłem wychodzić na dwór. Spędzałem dużo czasu w piaskownicy z rówieśnikami.
Podczas gdy inni budowali zamki z piasku, ja wymyślałem własne zabawy — czasami bardzo nieoczywiste.
Mimo niepełnosprawności nie byłem całkowicie odizolowany od rówieśników. Kiedy dostałem chodzik, zacząłem sam się poruszać i częściej wychodziłem do ludzi.
Trudne początki i odrzucenie
Na początku nie było łatwo. Dzieci nie zawsze mnie akceptowały.
Często byłem odtrącany i musiało minąć trochę czasu, zanim zrozumiały, że mimo niepełnosprawności jestem taki sam jak one.
Z czasem udało mi się przełamać tę barierę i zaczęliśmy normalnie się bawić i spędzać czas razem — nawet grać w piłkę nożną.
Trudne doświadczenia
Nie brakowało jednak również trudnych sytuacji. Były osoby, które mnie nie akceptowały i potrafiły być bardzo okrutne.
Naśmiewali się, wyzywali, bili, a nawet pluli. Mimo tego starałem się im wybaczać.
Te doświadczenia sprawiły, że stałem się silniejszy psychicznie i nauczyłem się radzić sobie z trudnościami.